MUZYKA INSTRUMENTALNA I WOKALNO-INSTRUMENTALNA W KLASYCYŹMIE

SOLIŚCI W KLASYCYŹMIE

Bujne życie koncertowe epoki klasycyzmu sprzyjało rozwojowi rodzimej twórczości, przede wszystkim instrumentalnej - zarówno symfonicznej, jak i kameralnej czy solowej. Wzorowano się na twórczości kompozytorów czeskich i austriackich, przede wszystkim na dorobku Józefa Haydna, którego twórczość instrumentalna była na ziemiach polskich powszechnie znana. Do tych wzorów dodawano słowiańską skłonność do liryki wyrażającą się w tematach o charakterze pieśniowym i taneczne, szczególnie polonezowe rytmy. Czasem też polscy kompozytorzy wyłamywali się z czteroczęściowego cyklu pisząc symfonie trzyczęściowe. Brakło często twórcom pierwszych polskich symfonii wiedeńskiej zwięzłości i przejrzystości, a i talentów na miarę wiedeńskich mistrzów. Tym niemniej symfonie powstawały i w kręgu królewskim, i na dworach magnackich, i wśród muzyków związanych z kapelami kościelnymi. Prekursorem polskiego symfonizmu był Adam Haczewski, o którym nie mamy właściwie żadnych wiadomości prócz tych, że żył w 2. połowie XVIII wieku w Wielkopolsce, a w 1770 roku napisał Symfonię D-dur, uchodzącą za pierwszy tego typu polski utwór. Więcej wiemy o jego następcach.

Reklama

Bazyli Bohdanowicz, urodzony w 1754 roku w Małopolsce skrzypek i kompozytor, w 1780 roku wyjechał do Wiednia i pracował tam w Leopoldstädtertheater. Zmarł nad Dunajem 23 lutego 1817 roku. Do naszych czasów zachowała się jego Symfonia D-dur. Wojciech Dankowski (urodzony około 1760 roku, zmarły po roku 1800), polski kompozytor pochodzenia czeskiego, twórca kilku symfonii, działał prawdopodobnie w Wielkopolsce (Gniezno, Grodzisk), a około 1792 roku był członkiem orkiestry operowej we Lwowie. Jan Engel, zmarły w 1819 roku kapelmistrz przy katedrze św. Jana w Warszawie i pierwszy polski wydawca nut w nowoczesnym tego słowa znaczeniu, napisał siedem symfonii.

Jakub Gołąbek, urodzony w 1739 na Śląsku, zmarły 30 III 1789 roku w Krakowie, twórca pięciu symfonii, był członkiem kapeli krakowskiego kościoła Mariackiego, a potem śpiewakiem kapeli katedralnej. W latach 1781-87 był nauczycielem we wspomnianej szkole muzycznej kanonika Wacława Sierakowskiego i brał udział w organizowanych przez kanonika koncertach.

Antoni Milwid zwany też Mielwidem lub Milewiczem (urodzony ok. 1755 roku na Litwie, a zmarły w wigilię, 24 grudnia 1837 roku w Czerwińsku, gdzie był organistą i prowadził kapelę), pozostawił kilka symfonii, z których Symfonia b-moll nosi nazwę Ruska bieda. Jan Wański urodzony w 1762 w Wielkopolsce, a zmarły po roku 1812, pozostawił w swym dorobku trzy symfonie. To zaledwie kilka nazwisk z bogatej listy pierwszych polskich symfoników końca XVIII wieku.

Doskonalsze w formie i treści były symfonie powstałe po roku 1800, przede wszystkim osiem symfonii Józefa Elsnera oraz Wielka symfonia bitwę wyobrażająca Karola Kurpińskiego. Oczywiście, wymienieni kompozytorzy nie ograniczali się jedynie do obszernych utworów orkiestrowych. Pisali także utwory kameralne na niewielkie zespoły instrumentalne. Zdradzające najlepszy warsztat i najbogatszy talent wyszły spod piór wspomnianych już skrzypków i kompozytorów Feliksa Janiewicza i Jana Kleczyńskiego. Udane tria, kwartety i kwintety pisali: Bazyli Bohdanowicz, Wojciech Dankowski i Jakub Gołąbek, a także książę Maciej Radziwiłł. Nie dotrwały do naszych czasów utwory kameralne Jana Dawida Hollanda.

Ogólnie jednak pod koniec XVIII wieku muzyka kameralna nie cieszyła się na ziemiach polskich wielką popularnością.Obfitowała natomiast twórczość fortepianowa. Najstarszym znanym nam zbiorem różnych utworów na fortepian jest powstały w 1773 roku anonimowy Kancjonał dla W. Jey Mci Panny Felicjanny Wilczopolski, Podczaszanki Łuckiej, zawierający zarówno utwory o tanecznym charakterze (m.in. 33 polonezy), jak i utwory cykliczne, zdradzające znajomość sonat klasyków wiedeńskich. Kilka lat później w Rydze ukazały się drukiem dwa cykle sonat Christiana Wilhelma Podbielskiego, urodzonego w Królewcu w 1740 roku i tam zmarłego w roku 1802.

Kolejne zbiory utworów fortepianowych pisanych głównie dla domowego muzykowania tworzyli wymienieni już wcześniej kompozytorzy. W ich twórczości fortepianowej ważne miejsce zajmowały polskie tańce – polonez i mazur – wszakże nie w postaci oryginalnej, ale podlegające daleko idącej stylizacji. Wśród twórców takich właśnie stylizowanych polonezów wyróżniał się podskarbi litewski, książę Michał Kleofas Ogiński (1767-1833) – kompozytor, którego utwory zdradza ły bogatą inwencję melodyczną i wcale spore wiadomości teoretyczne. Książę w młodości zajmował się działalnością polityczną, w czasie powstania kościuszkowskiego wystawił z własnych funduszy pułk strzelców. Najsłynniejszy z jego polonezów nosi tytuł Pożegnanie ojczyzny.

Liczne utwory fortepianowe pisali Wincenty i Franciszek Lesslowie. Wincenty, który choć urodzony w 1750 r. w Jilové pod Pragą (zmarł po 1825 roku w Puławach) przyznawał się do polskiego pochodzenia i pieczętował polskim herbem, tworzył przede wszystkim polonezy. Jego syn Franciszek Lessel – urodzony w 1780 roku w Warszawie, a zmarły 26 grudnia 1838 roku w Piotrkowie – uczeń m.in. Józefa Haydna, pozostawił fortepianowe sonaty, wariacje i koncert fortepianowy. Jego twórczość, podobnie jak dorobek Marii Szymanowskiej, stanowi łącznik pomiędzy klasycyzmem i romantyzmem. Formą muzyki wokalno-instrumentalnej uprawianej dla uczczenia uroczystości dworskich, publicznych i kościelnych była kantata.

Świecka twórczość kantatowa rozwijała się głównie w Warszawie. Kantaty tworzyli m.in. Jan Dawid Holland, Maciej Kamieński i Jan Stefani. Kamieński z pochodzenia był Słowakiem. Urodził się 14 X 1734 w Sopron, zmarł 25 I 1821 roku w Warszawie, do której przyjechał z Wiednia w 1760 roku. Najsłynniejszą jego kantatą była Kantata w dzień inauguracji statui króla Jana III do tekstu Adama Naruszewicza na odsłonięcie pomnika Jana III Sobieskiego w Warszawie. To wydarzenie we wrześniu 1788 roku miało wielkie patriotyczne znaczenie. Również i Jan Stefani, twórca m.in. kantaty Niechaj wiekom wiek podawa, nie był Polakiem, ale Czechem. Urodził się w 1746 roku w Pradze, był muzykiem na dworze hrabiego Kinsky’ego w Czechach i Wiedniu. Do Warszawy przybył w 1779 roku. Był dyrygentem kapeli w warszawskiej katedrze i w orkiestrze Teatru Narodowego. Zmarł w Warszawie w 1829 roku. W Warszawie pracował też i tworzył jego syn Józef, również muzyk, ale to już inna epoka.

Kantaty religijne powstawały przede wszystkim w Krakowie. Ich twórcą był Feliks Michał Lang, również Czech, związany z kręgiem kanonika Wacława Sierakowskiego oraz wspomniany już Jakub Gołąbek. Cykl 12 kantat wykorzystujących tekst Sum tuum praesidium (Pod Twoją obronę) napisał Antoni Milwid. Kantata nie była jedyną formą muzyki religijnej uprawianą na przełomie XVIII i XIX wieku. Wspomniany już Wojciech Dankowski pozostawił liczne msze, motety i litanie. Kunsztowne opracowania cyklu mszalnego tworzyli również Józef Kozłowski, Józef Bolechowski i Jan Wański. Wokalno-instrumentalne utwory religijne pisał związany z Jasną Górą Marcin Żebrowski.

Z bogatej twórczości religijnej Józefa Elsnera do naszych czasów zachowały się Msza op. 72, Stabat Mater oraz oratorium pasyjne Męka Jezusa Chrystusa czyli Triumf Ewangelii. Koniec XVIII i początek XIX wieku to czas powstania licznych pieśni religijnych będących w powszechnym użyciu po dzień dzisiejszy. M.in. w 1792 roku wydany został śpiewnik do poezji Franciszka Karpińskiego zatytułowany Pieśni naboż ne, w którym znalazły się i Kiedy ranne wstają zorze, i Zróbcie mu miejsce, i Bóg się rodzi, i wiele innych.

Przełom XVIII i XIX wieku to także okres rozkwitu pieśni solowej z towarzyszeniem fortepianu. Wydarzenia polityczne przyczyniły się do rozwoju pieśni patriotycznej. Z Konstytucją 3 maja związany jest mazurek Witaj majowa jutrzenko, a także Polonez trzeciego maja i pieśń Na dzień trzeciego maja. Powstanie kościuszkowskie opiewano w pieśniach Dalej chłopcy, dalej żywo czy Bartoszu, Bartoszu oraz w Polonezie Kościuszki.

Najsłynniejsza pieśń powstała daleko od ziem polskich, w Reggio Nell’Emilia, gdzie stacjonowały legiony generała Jana Henryka Dąbrowskiego. Tam to Józef Wybicki, żołnierz, poeta i działacz polityczny, napisał tekst pieśni zaczynającej się od słów Jeszcze Polska nie umarła, kiedy my żyjemy. Autorstwo melodii jest kwestią sporną. Pierwowzór prawdopodobnie był pieśnią ludową. Mazurek Dąbrowskiego, początkowo jedna z wielu piosenek legionowych, zyskał wkrótce niebywałą popularność stając się po I wojnie światowej hymnem narodowym niepodległej Polski.

Co ciekawe, w XIX wieku i na początku XX stulecia tłumaczony na różne języki stał się sztandarową pieśnią ludów walczących o wyzwolenie narodowe. Wśród pieśni towarzyskich największą popularnością cieszyła się Pochwała wesołości do wiersza Franciszka Bohomolca z muzyką, której autora nie udało się ustalić. Najsłynniejszą pieśnią biesiadną był Kurdesz. Najczęściej śpiewaną pieśnią sentymentalną była Laura i Filon z tekstem Franciszka Karpińskiego, znana w kilku wersjach melodycznych. Romanse na głos z towarzyszeniem fortepianu do wierszy francuskich pisywali Michał Kleofas Ogiński i Antoni Radziwiłł.

W 1816 roku ukazał się drukiem cykl pieśni Śpiewy historyczne do tekstów Jana Ursyna Niemcewicza. Był to cykl 33 wierszy opiewających ważne postaci i wydarzenia z historii Polski. Muzykę napisało 14 kompozytorów i kompozytorek, m.in. Maria Szymanowska, Karol Kurpiński i Franciszek Lessel. Śpiewy historyczne miały nie tylko wartość artystyczną, przede wszystkim spełniały zadania dydaktyczno-patriotyczne, budziły ducha narodowego.

Encyklopedia Internautica

Reklama

Reklama

Reklama