OPERA I BALET W KLASYCYŹME

Za czasów Stanisława Augusta do Warszawy powróciła opera. W 1765 roku otworzono polski teatr publiczny. Początkowo mieścił się on w Operalni, wzniesionej jeszcze za czasów Augusta II. Potem przeniesiono go do Pałacu Radziwilłowskiego, wreszcie w 1779 otrzymał stałą siedzibę w nowo wybu dowanym Teatrze Narodowym. Początkowo grywano w nim opery włoskie i niemieckie, najnowszy i najlepszy repertuar, m.in. dzieła Cimarosy, Haydna, Galuppiego, Glucka, Grétry’ego, Hassego, Pergolesiego, Philidora, Picciniego, Martina y Solera, Mozarta, Rousseau i Salieriego. Wkrótce pojawiły się także oryginalne polskie dzieła operowe. W trakcie jednego wieczoru wykonywano z reguły jedną operę i jeden balet lub operę i sztukę teatralną. Czasem spektakle łączono także z koncertami. Próby stworzenia rodzimej opery trwały już od kilku lat. W 1770 Franciszek Bohomolec napisał utwór Nędza uszczęśliwiona, do którego muzykę skomponował Maciej Kamieński. Była to właściwie kantata, ale miała na tyle rozbudowane wątki dramatyczne, że stanowiła wdzięczny materiał do dalszych przeróbek. Utwór podlegał kilkakrotnym przekształceniom, m.in. libretto rozbudował Wojciech Bogusławski, wreszcie po kilku latach pracy 11 lipca 1778 roku odbyła się premiera dzieła dedykowanego królowi. Nędza uszczęśliwiona Macieja Kamieńskiego jest uznawana za pierwszą polską operę. Libretto opowiadało o ubogiej parze wieśniaków, których przed kompletną ruiną ratuje finansowa pomoc dobrego pana. Muzyka udanie łączyła elementy opery włoskiej z motywami zaczerpniętymi z polskiego folkloru. Skromny utwór zyskał dużą, jak na owe czasy, popularność, wystawiany był blisko czterdzieści razy. Jeszcze większym powodzeniem cieszyło się kolejne dzieło Macieja Kamieńskiego Zośka czyli wiejskie zaloty. Miało 76 prezentacji. W 2. połowie XVIII wieku oprócz Kamieńskiego opery polskie pisali Antoni Weinert, flecista i kompozytor czeskiego pochodzenia, urodzony w 1751 roku w Lusdorf, zmarły w 1850 w Warszawie, który do Polski przybył w 1774, był początkowo muzykiem w orkiestrze dworskiej Stanisława Augusta, potem jej dyrygentem, a od 1795 pracował na dworze Raczyńskich w Rogalinie (czworo jego dzieci było muzykami i dobrze zapisało się w historii polskiej kultury muzycznej) oraz Kajetan Mayer zwany Gaetano, kapelmistrz królewski. Z jego dorobku zachowało się jedno tylko dzieło, Żółta szlafmyca albo Kolęda na Nowy Rok, do tekstu Franciszka Zabłockiego. W operze Gaetana słychać polonezowe, oberkowe i mazurkowe rytmy. Zachowała się także opera Don Juan albo Ukarany libertyn Gioacchina Albertiniego (1748-1812), kapelmistrza królewskiego włoskiego pochodzenia. Zaginęła natomiast twórczość operowa Jana Wańskiego i kilku innych, współczesnych mu kompozytorów. Repertuar operowy wykonywano zarówno w Teatrze Narodowym, jak i w innych teatrach królewskich mieszczących się w Pałacu Ujazdowskim i w Łazienkach. Opera z elementami ludowymi rozwinęła się także w teatrze Radziwilłów w Nieświeżu. W 1784 roku wystawiono tam z okazji przyjazdu króla utwór sceniczny Agatka czyli Przyjazd pana. Libretto napisał Maciej Radziwiłł, muzykę skomponował Jan Dawid Holland. Zespoły operowe działały także nadworach kanclerza Jana Małachowskiego w Końskich, hetmana Jana Klemensa Branickiego w Białymstoku, Lubomirskich w Łańcucie, Ogińskich w Słonimiu i Czartoryskich w Puławach. Na dworze Czartoryskich działał Wincenty Lessel, który na potrzeby teatru w Puławach skomponował dziesięć oper, z których najsłynniejsza była opiewająca uczucia patriotyczne Matka Spartanka do tekstu Franciszka Kniaźnina. Wydarzeniem wielkiej wagi – nie tylko artystycznej, ale i politycznej – stała się 1 maja 1794 roku premiera wodewilu Jana Stefaniego Cud mniemany czyli Krakowiacy i Górale do tekstu Wojciecha Bogusławskiego. Stefani posłużył się rytmami, a często i motywami polskich tańców ludowych, głównie krakowiaka i mazura oraz autentycznymi melodiami góralskimi. Polski charakter muzyki i liczne aluzje do sytuacji politycznej i społecznej zawarte w libretcie sprawiły, że premiera stała się wielką manifestacją patriotyczną. Po dwóch spektaklach władze rosyjskie zabroniły prezentacji dzieła. Mimo to w krótkim czasie Cud mniemany czyli Krakowiacy i górale stał się własnością ogółu. O olbrzymiej popularności dzieła Bogusławskiego i Stefaniego najlepiej świadczy fakt, że część pochodzących z niego melodii została wchłonięta przez folklor i śpiewana potem po wsiach jako „autentyczna” muzyka ludowa. Obok Warszawy życie operowe żywo kwitło w Krakowie dzięki działalności starosty brzegowskiego Jacka Kluszewskiego, który od 1780 roku przez blisko pięćdziesiąt lat kierował krakowskim teatrem wystawiając opery niemieckie, włoskie i francuskie, a także powtarzając repertuar teatru narodowego. Znana jest tylko jedna z oper powstałych w środowisku krakowskim, Rywale czyli Capstrzyk w Krakowie Zagórskiego do tekstu Kacpra Meciszewskiego, sekretarza Stanisława Augusta. Opery wystawiały także teatry Poznania, Wilna i Lwowa. W czasach stanisławowskich wielką popularnością cieszyły się widowiska baletowe. Król był wielkim miłośnikiem baletu, sprowadzał do Warszawy najlepszych tancerzy i łożył niemałe kwoty na utrzymanie stałego zespołu. Źródła podają, że w samym tylko 1765 roku wystawiono w Warszawie ponad dwadzieścia baletów z udziałem czołowych europejskich tancerzy. W latach 1782-85 w Grodnie działała przy tamtejszym teatrze szkoła baletowa założona przez podskarbiego litewskiego Antoniego Tyzenhauza. Jej uczniami były utalentowane dzieci włościańskie. Uczyły się nie tylko tańca pod okiem specjalnie sprowadzonego z Paryża pedagoga, ale otrzymywały zupełnie przyzwoite wykształcenie muzyczne i ogólne. Program szkoły przewidywał lekcje czytania, pisania, arytmetyki, historii, mitologii (ze względu na najpopularniejszą tematykę baletów owych czasów), języka francuskiego, gry na instrumencie oraz śpiewu. W 1785 roku król przejął zespół grodzieński, nadał mu status zespołu nadwornego czyli Tancerzów Jego Królewskiej Mości i nie szczędził środków na ich dalsze kształcenie. Kilka lat później zespół powiększył się o grupę tancerzy przybyłych ze Słonimia, z teatru nadwornego hetmana Ogińskiego. W 1788 roku wystawiono pierwszy balet o tematyce zaczerpniętej z dziejów Polski. Była to królowa Wanda w choreografii Francuza, Françoisa Gabriela Le Doux. Autora muzyki, niestety, nie znamy. Z repertuaru królewskiego baletu niewiele dotrwało do naszych czasów. Zachowała się właściwie jedynie muzyka do baletu Kozaki czyli Zezwolenie wymuszone napisana przez Antoniego Harta, nadwornego skrzypka i kompozytora Stanisława Augusta, w której twórca wykorzystał elementy muzyki polskiej, rosyjskiej i węgierskiej. Balet królewski występował w Teatrze Saskim, w Pałacu Radziwilłowskim, w Teatrze Narodowym i w Łazienkach do roku 1794. Po trzecim rozbiorze zespół Tancerzów Jego Królewskiej Mości rozwiązano. Po wojennych zaburzeniach operę w Warszawie podźwignął Józef Elsner kierując nią przez dwadzieścia pięć lat do 1824 roku. Nie tylko dbał o należyty poziom wystawianych dzieł, ale i tworzył repertuar dla kierowanej przez siebie sceny. Napisał 38 oper, wśród nich kilka poświęconych postaciom z historii Polski. W Królu Łokietku próbował stworzyć narodowy styl muzyczny, antycypując tym samym jedno z czołowych haseł romantyzmu w muzyce. Po Józefie Elsnerze przejął kierownictwo opery Karol Kurpiński. Wśród napisanych przez niego dzieł scenicznych znajdujemy zarówno opery o treści mitologicznej, historycznej, jak i operetki i wodewile. Największa popularność przyniosła mu wystawiona w 1816 roku opera Zabobon czyli Krakowiacy i Górale do tekstu Jana Nepomucena Kamińskiego, którą dla odróżnienia od Cudu mniemanego Jana Stefaniego zwano Nowymi Krakowiakami. Stworzona przez Kurpińskiego artystyczna stylizacja polskiego folkloru, zespolona ściśle z treścią dzieła sprawiła, że Nowe Krakowiaki zostały uznane za jedną z wzorcowych oper narodowych.Działalność Elsnera, Kurpińskiego, Lessla, Szymanowskiej i wielu pomniejszych twórców pracowicie służących Polihymni była z końcem XVIII i początkiem XIX wieku podglebiem, na którym mogła się rozwijać kultura muzyczna polskiego romantyzmu, której kwintesencją była twórczość Fryderyka Chopina.Literatura:Zbigniew Chaniecki, Organizacje zawodowe muzyków na ziemiach polskich do końca XVIII w., Kraków 1980Jerzy Gołos, Polskie organy i muzyka organowa, Warszawa 1972Alina Nowak-Romanowicz, Muzyka polskiego oświecenia i wczesnego romantyzmu(w: Z dziejów polskiej kultury muzycznej, t. II), Kraków 1966Dzieje muzyki polskiej, pod red. Tadeusza Ochlewskiego, Warszawa 1977 Anna Szweykowska, Dramma per musica w teatrze Wazów, Kraków 1976 Dionizy Wawrzykowska-Wierciochowa, Mazurek Dąbrowskiego, Warszawa 1977 Alina Żórawska-Witkowska, Muzyka na dworze i w teatrze Stanisława Augusta, Warszawa 1995

Encyklopedia Internautica

Reklama

Reklama

Reklama