Epoka zastoju. Proza rosyjska

Wraz z odsunięciem od władzy Chruszczowa w październiku 1964 roku kończy się okres odwilży. Zaczyna się dwudziestoletni czas zastoju, oznaczający powrót do metod nakazowo-administracyjnych w kierowaniu życiem literackim.

Znów zaczęto tępić śmiałość i dociekliwość w tropieniu wad systemu i nadużyć władzy, postulowano powściągliwość w ocenach, nawoływano do afirmacji istniejącej rzeczywistości. Nieposłusznych zmuszano na różne sposoby do milczenia: zakazywano druku, zsyłano do obozów lub szpitali psychiatrycznych, zmuszano do emigracji. W efekcie pisarze zaczęli stosować trzy strategie postępowania: protest i dochowywanie wierności niezależności artystycznej; próba przechytrzenia władzy poprzez uprawianie takich gatunków lub form, jak proza historyczna, proza fantastyczno-naukowa czy "mały realizm"; wreszcie kapitulacja i aprobata nowej polityki kulturalnej. Dzięki dwóm pierwszym postawom powstało w owej epoce niemało utworów o wysokim czasami poziomie artystycznym. Świadczy o tym chociażby powtórny - by tak rzec - debiut Walentego Katajewa (1897-1986), o którego twórczości w okresie socrealizmu pisałem w poprzednim tomie.  

Reklama

Katajew zaskoczył wszystkich nowatorstwem swojego tryptyku, składającego się z trzech powieści eksplorujących zagadnienie czasu. Wymieńmy je w porządku chronologicznym: Święta studnia (Swiatoj kołodiec, 1966), Trawa zapomnienia  (Trawa  zabwienija,  1967),  Klocek  (Kubik,  1969).  W  pierwszej z nich narrator pogrąża się w przedoperacyjnym stanie narkotycznym, co wywołuje swobodny przepływ wątków i obrazów, poddanych logice halucynacji i snu. 

Orgia narkotycznych wizji polega na współistnieniu kilku wzajemnie się przenikających płaszczyzn czasowo-przestrzennych. Mimo to proza Katajewa jest po jubilersku precyzyjna, chłodna, trzeźwa. Oszołamia wizyjną sensualnością, nieograniczoną zdolnością kojarzenia najodleglejszych zjawisk. We wszystkich trzech wymienionych powieściach ambicję pisarza stanowi rekonstrukcja świata wewnętrznego za pomocą pamięci, która - za nic mając banalne następstwo czasów - umożliwia swemu posiadaczowi jednoczesne przebywanie w całej swojej biografii. Dzięki takiemu zabiegowi odsłania się przed narratorem, który mocno przypomina samego Katajewa, ostateczny sens jego losu. Ów sens budowany jest w opozycji do losów dwóch bardzo bliskich Katajewowi pisarzy: Majakowskiego i Bunina - których łączy podporządkowanie własnego życia pisarskiemu  powołaniu. 

U Katajewa jest zaś odwrotnie: pamięć daje świadectwo, iż powołanie zostało podporządkowane życiu. Tryptyk jest więc swoistym aktem samooskarżenia. Jest zarazem pragnieniem nadrobienia zaległości, próbą nadrobienia minionego czasu, któremu niegdyś, w tytule jednej ze swoich socrealistycznych powieści, pisarz lekkomyślnie kazał pędzić naprzód. Ważną pozycję w literaturze lat 60. i 70. zajmuje Wasyli Biełow (ur. 1932). W jego twórczości stale jest obecna fascynacja wsią. Bohaterowie Biełowa podlegają ostrym, często bardzo okrutnym doświadczeniom; są wystawiani na cięż- kie próby zarówno przez historię, jak i osobiste klęski. Najbardziej znanym bohaterem prozy Biełowa jest Iwan Afrikanowicz z opowieści Ludzka rzecz (Priwycznoje dieło, 1966). 

W rozwoju nurtu wiejskiego istotną rolę odegrał Borys Możajew (1923-96). Rozgłos przyniosła mu powieść Z życia Fiodora Kuźkina ( żizni Fiodora Kuźkina, 1966; w późniejszych wydaniach używany był tytuł Żizń, tłumaczony na język polski jako Żywy). Możajew przedstawił w swej powieści fragment życia rosyjskiego chłopa, nękanego już w okresie postalinowskim przez arbitralne  zarządzenia  despotycznych  administratorów,  którzy  każą  mu  pracować w kołchozie za darmo. Kuźkin ma na całą swoją obronę spryt, cierpliwość i zdrowy chłopski rozum. To pozwala mu przetrwać wszystkie przeciwności. W latach 60. na znaczeniu zyskała twórczość Jurija Trifonowa (1925-81), który po opublikowaniu szeregu utworów utrzymanych w konwencji realizmu socjalistycznego, zwrócił się w stronę prozy obyczajowej. Za jego szczytowe osiągnięcie uważa się cykl tzw. opowieści moskiewskich: Zamiana (Obmien, 1969), Bilans wstępny (Priedwaritielnyje itogi, 1970), Długie  pożegnanie (Dołgoje proszczanije,  1971),  Dom  nad  rzeką Moskwą (Dom na nabierieżnoj, 1976). 

Wszystkie z wymienionych utworów przynosiły moralny rozrachunek ze stalinizmem, obalały mit "nowego człowieka", oddanego partii oraz ideałom komunizmu. W prozie Trifonowa "człowiek radziecki" niczym "radzieckim" się nie wyróżnia. Tak jak inni ludzie bywa samotny, nieszczęśliwy, zagubiony. I tak w opowiadaniu Bilans wstępny, którego akcja rozgrywa się w latach 60. w moskiewskim środowisku artystycznym, pisarz przedstawia żałosny bilans osiągnięć życiowych człowieka, który dla dobrobytu swoich bliskich roztrwonił stopniowo i niepostrzeżenie talent pisarski i twórcze ambicje. 

Dla bohatera Długiego pożegnania, początkującego młodego pisarza, wiadomość o zdradach ukochanej kobiety, aktorki, dążącej bez skrupułów do wielkiej kariery, staje się początkiem innego życia, poświęconego bez reszty pogoni za szybkim sukcesem i sławą. Trifonowowi nie była obca również problematyka historyczna. W powieści Niecierpliwość (Nietierpienie, 1973) - poświęconej Andriejowi Żelabowowi, członkowi Komitetu Wykonawczego "Narodnej Woli", skazanemu na śmierć za udział w spisku na życie Aleksandra II - zastanawia się nad sensem i celowością działalności rewolucyjnej, opartej na terrorze. Opisuje i poddaje analizie sposoby wpływania na bieg historii. Zagadnienia te poruszy raz jeszcze w powieści Stary (Starik, 1978) - opisującej wydarzenia z czasów wojny domowej.

Encyklopedia Internautica

Reklama

Reklama

Reklama